Filmy o epidemiach i tajemniczych chorobach – oto dzieła, których nie można przegapić

0
175
wizualizacja koronawirus
Poniżej prezentujemy kilka najciekawszych naszym zdaniem pozycji, które w całkowicie odmienny sposób podchodzą do epidemii | fot.: materiał partnera

Dziś cały świat stoi w obliczu epidemii i w różny sposób radzi sobie w walce z koronawirusem. Nic więc dziwnego, że w tych trudnych czasach powraca temat filmów oraz serialu ukazujących podobne realia. O te nietrudno, bo historie tajemniczych zaraz oraz wirusów od dekad inspirowały producentów. Dzięki temu dziś możemy wybierać między dziesiątkami produkcji z pandemią w tle. Poniżej prezentujemy kilka najciekawszych naszym zdaniem pozycji, które w całkowicie odmienny sposób podchodzą do tego zagadnienia.

„World War Z” – kiedy zmarli mordują żywych

Jeszcze do niedawna po usłyszeniu słowa „epidemia” mogliśmy w ciemno dołożyć do tego „zombie”. Zdecydowanie jest to motyw niezwykle popularny, o czym świadczy masa filmów, seriali, a także książek, komiksów etc. Na ich tle mocno wyróżnia się „World War Z”, ponieważ nie skupia się wyłącznie na walce o przetrwanie, ale ukazuje faktyczne próby odkrycia skutecznej szczepionki lub lekarstwa.

Grany przez Brada Pitta bohater jest byłym agentem ONZ, który próbuje odnaleźć tzw. pacjenta zero, czyli osobę, od której wszystko się zaczęło. W tym celu analizuje zachowanie chorych, a także odwiedza Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, by tam poszukać rozwiązania. Jak na horror akcji, w zachowaniu bohatera jest sporo logiki.

„Contagion – Epidemia strachu”. Gorsza jest choroba czy panika?

W tym przypadku mamy do czynienia z obrazem, który ukazuje walkę z epidemią z perspektywy naukowców badających jej przyczyny. Film przedstawia świat, któremu zagraża tajemniczy, zmutowany wirus błyskawicznie roznoszący się po świecie. Choć jest on bardzo śmiercionośny, to jednak większym zagrożeniem od niego jest… panika. W „Contagion” pierwsze skrzypce gra pacjentka zero, która pomimo utraty życia, jest kluczem do rozwiązania zagadki.

Naukowcy – niczym zespół doktora House’a – dokładnie analizują życie kobiety, która niedawno powróciła z Hongkongu. Wierzą, że w ten sposób poznają źródło epidemii, które pozwoli wykluczyć lub potwierdzić m.in. że wirus to broń biologiczna lub iż jest pochodzenia zwierzęcego. Mocną stroną produkcji jest obsada, wśród której znalazło się miejsce dla Gwyneth Paltrow, Laurence’a Fishburne’a, Marion Cotillard, Kate Winslet czy Jude’a Lawa.

Epidemia z Czarnego Lądu

Przenosimy się do roku 1995, kiedy to w kinach debiutował inny obraz z doborową obsadą. W głównych rolach wystąpili Morgan Freeman, Dustin Hoffman, Rene Russo, Donald Sutherland, Cuba Gooding Jr. oraz Kevin Spacey – istna plejada gwiazd. Fabuła „Epidemii” opowiada o losach amerykańskiego epidemiologa, który w zairskiej wiosce po raz pierwszy spotyka się z tajemniczą chorobą. Okazuje się nią zmutowany wirus Ebola, któremu udaje się przedostać do Stanów Zjednoczonych. Wkrótce prowincjonalne miasteczko zamienia się w kolejne ognisko choroby.

Epidemia” to mocna, dobrze skonstruowana produkcja, która zachwyca nie tylko zaangażowanymi w projekt nazwiskami.

„12 małp” – kultowe dzieło sci-fi

W roku 2035 ludzkość przegrywa walkę ze śmiercionośnym wirusem, który spycha ją do podziemi. Naukowcy decydują się wysłać w przeszłość skazańca Jamesa Cole’a. W zamian za skrócenie wyroku podejmuje się on misji odkrycia sposobu na powstrzymanie epidemii. Pechowo zostaje jednak przeniesiony do złego roku… „12 małp” to znakomita produkcja ze świetnymi rolami Bruce’a Willisa oraz Brada Pitta. Mniej tu klasycznego szukania przyczyn choroby, za to uwagę przykuwa wielka tajemnica.

Warto wspomnieć, że produkcja doczekała się również wersji odcinkowej, która zadebiutowała w 2015 roku. Oczywiście obsada uległa zmianie, liftingu doczekała się też fabuła, co jednak nie wpłynęło źle na odbiór dzieła.

Podsumowanie

To jedynie kilka z ciekawszych pozycji dotyczących epidemii. Lepiej jednak nie traktować ich jak instrukcji lub wróżby. W końcu są to dzieła, które przede wszystkim miały przykuć uwagę widzów. Nadal jednak mogą stanowić bardzo ciekawy punkt odniesienia, a wiele aspektów w nich ukazanych, pokrywa się również z tym, co widzimy dzisiaj. Wystarczy się tylko nieco skupić przy oglądaniu, by odkryć te niuanse. Zdecydowanie polecamy.

KKA