Odzyskać kobiecość po porodzie

0
463
Kobiecość po porodzie
Sześć tygodni – tyle według specjalistów trwa połóg, czyli najkrócej mówiąc okres cofania się zmian, jakie zaszły w organizmie kobiety podczas ciąży | fot.: materiał partnera zewnętrznego

Dodatkowe kilogramy, rozstępy czy gorsza kondycja skóry po ciąży – to nie jedyne kwestie, którymi martwią się przyszłe i świeżo upieczone mamy. Poród może bowiem powodować pewne „skutki uboczne”, które utrudniają odzyskanie pewności siebie, szczególnie w sferze intymnej i kontaktach seksualnych. Są jednak sposoby, aby tym problemom zaradzić, a dziedzina medycyny, która zajmuje się nimi na co dzień, rozwija się w zawrotnym tempie.

Pomóż naturze

Sześć tygodni – tyle według specjalistów trwa połóg, czyli najkrócej mówiąc okres cofania się zmian, jakie zaszły w organizmie kobiety podczas ciąży. Powrót do formy sprzed porodu to jednak sprawa bardzo indywidualna. Niektóre świeżo upieczone mamy czują się doskonale praktycznie od razu i błyskawicznie odnajdują się w swojej roli i nowych okolicznościach, innym dojście do siebie zarówno psychicznie, jak i fizycznie zabiera dużo więcej czasu.

Prostej reguły nie ma, także jeśli chodzi o sferę intymną. Ciało kobiety po porodzie ma niesamowite naturalne właściwości regeneracyjne, ale pewne zmiany, które dokonują się podczas wydania dziecka na świat, w szczególności, gdy dzieje się to drogami natury, samoczynnie niestety się nie cofną – mówi dr n. med. Małgorzata Uchman-Musielak, ginekolog ze Szpitala Medicover. – Niektóre z pań akceptują taki stan rzeczy i nie czują potrzeby interwencji lekarskiej. Rośnie jednak liczba pacjentek, które po kilku czy kilkunastu miesiącach od porodu, a nawet później wracają do specjalisty z pytaniami i problemami związanymi na przykład z wyglądem i stanem pochwy czy już nie tak samo jak dawniej satysfakcjonującym życiem seksualnym. Coraz więcej pań jest też świadomych tego, że to nie fanaberia czy trywialny temat, o którym nie wypada rozmawiać, ale pewien defekt, który z powodzeniem można leczyć – dodaje.

Lifting nie tylko u kosmetyczki

Chirurgia plastyczna czy estetyczna kojarzy się nam w pierwszej kolejności z odsysaniem tłuszczu, operacją nosa czy korekcją piersi, a takie części ciała, jak pochwa, srom czy punkt G to dla większości z nas pojęcia, które nijak mają się do wspomnianych dziedzin. Jak jednak przekonują specjaliści, zabiegi związane ze sferą intymną to już dziś norma, a ginekologia estetyczna, czyli dziedzina, która się nimi zajmuje, rozwija się w błyskawicznym tempie. Dzięki temu na przykład lifting czy mezoterapia pochwy, ujędrnianie warg sromowych albo ostrzyknięcie mięśni pęcherza botoksem nie tylko nie przywodzą już na myśl nazw wyłącznie z gabinetów kosmetycznych, ale w dodatku mają wymiar zarówno estetyczny i poprawiają komfort życia pacjentek, jak i zdrowotny.

Wystarczy wspomnieć chociażby o jednym z najczęściej pojawiających się po porodzie problemów natury intymnej, czyli tak zwanej luźnej pochwie. Rozciągnięcie jej ścian drastycznie obniża satysfakcję ze zbliżeń intymnych, a w dodatku zbyt szerokie wejście do pochwy zwiększa ryzyko występowania infekcji – tłumaczy dr n. med. Małgorzata Uchman-Musielak.

Dla młodych i starszych mam

W ramach ginekologii estetycznej możemy skonsultować praktycznie wszystkie kwestie fizyczne, które powodują nasze skrępowanie w relacjach seksualnych bądź dyskomfort, a oferta i możliwości w zakresie korekty wewnętrznych i zewnętrznych narządów intymnych są naprawdę duże. Najpopularniejszym z zabiegów zalecanych przy zbyt szerokim wejściu do pochwy, co najczęściej dotyka kobiety po porodzie, jest jej lifting.

Polega on na wprowadzeniu do przedsionka pochwy specjalnych nici Happylift. Efektem jest uniesienie, ujędrnienie i zwężenie wejścia do pochwy – tłumaczy ginekolog dr n. med. Małgorzata Uchman-Musielak.

Często potrzebę interwencji lekarskiej dostrzegają nie tylko młode mamy, ale także dojrzalsze panie, które dopiero z wiekiem zauważają konsekwencje, jakie miał dla nich poród i zgłaszają się do gabinetu już w okolicach menopauzy. Najczęściej decydują się one wtedy na mezoterapię pochwy, która przeprowadzana jest w celu jej ujędrnienia, zwiększenia elastyczności oraz nawilżenia. Dodatkową motywacją do wykonania tego zabiegu bywają względy zdrowotne, jest on bowiem zalecany w przypadku nawracających infekcji oraz zmian atroficznych śluzówki pochwy zachodzących u kobiet w wyniku spadku poziomu estrogenów w okresie menopauzy. Panie te bardzo często skarżą się też na wysiłkowe nietrzymanie moczu, które często jest wynikiem przebytego porodu siłami natury.

W ramach ginekologii estetycznej wysiłkowe nietrzymanie moczu leczymy też między innymi za pomocą przypominającego konsystencją silikon specjalnego preparatu Urolastic, który po znieczuleniu wstrzykuje się w okolice cewki moczowej, co poprawia jej mechanizm zamykający – tłumaczy dr n. med. Małgorzata Uchman-Musielak ze Szpitala Medicover. Inną metodą jest laserowa korekcja, która powoduje obkurczenie ścianek pochwy, a w konsekwencji ich wzmocnienie i przywrócenie kontroli nad pęcherzem.

Ginekologia estetyczna to dziedzina, która na dobre zagościła w wielu placówkach medycznych, a coraz więcej kobiet oswaja się z tym zagadnieniem i możliwościami, jakie daje.

To dobry znak, bo pokazuje, że z najnowszych technologii w kontekście zdrowia zaczynamy korzystać już nie tylko w sytuacjach ekstremalnych czy w obliczu zagrożenia życia, ale także wtedy, gdy mogą po prostu poprawić jego komfort na co dzień – podsumowuje dr n. med. Małgorzata Uchman-Musielak.


Materiał partnera zewnętrznego