Pracownicza kuchnia – nieustający problem

0
1232
Kuchnia pracownicza
Pracownicza kuchnia to miejsce dostępne dla wszystkich i logika nakazywałaby dbać o nie wspólnie. Jednak ile ludzi, tyle zachowań | fot.: Fotolia

Pracownicza kuchnia to miejsce, gdzie możemy złapać chwilę oddechu w przerwie pomiędzy jednym, a drugim zadaniem. To czas na posiłek, smaczną kawę, ale także plotki ze współpracownikami. Coś jednak zakłóca beztroski czas i psuje humor wielu – bałagan. Są tacy, którzy nie zwracają na niego uwagi, ale innych doprowadza on do szewskiej pasji.

Wspólna przestrzeń

Pracownicza kuchnia to miejsce dostępne dla wszystkich i logika nakazywałaby dbać o nie wspólnie. Jednak ile ludzi, tyle zachowań. Są osoby, które po zrobieniu tego, co potrzebują, posprzątają za sobą. Wielu jednak pozostawia okruszki, resztki jedzenia, brudne naczynia, rozsypaną kawę, opakowania po jedzeniu, itd. To zachowania niedopuszczalne, a tak często praktykowane. Zastanawiające jest, czy podobnie zachowują się we własnym domu. Jeśli tak, to współczuć można tylko domownikom. Niektórym wydaje się, że skoro kuchnia nie jest ich prywatnym miejscem, nie muszą o nią dbać. To brzydki nawyk i wiele mówi o danym człowieku.

To co twoje, to i moje?

Kwestia używanych w kuchni naczyń jest różnie rozwiązywana w wielu firmach. Są takie, które oferują pracownikom komplet potrzebnych kubków, talerzyków, sztućców, itp. W innych miejscach pracownicy przynoszą z domu własne naczynia. Z uwagi na wszechobecny bałagan i brak czystych naczyń, powszechne są sytuacje, kiedy współpracownicy korzystają z cudzych, gdy jego są brudne lub zużywają firmowe, aż w szafce nie pozostanie żadne czyste. Jedni nie przejmują się takim obrotem sprawy, inni bardzo się denerwują, kiedy chcę użyć swojego ulubionego kubka, jednak wcześniej muszą pozbyć się zalegającej w nim pleśni. Kolejnym problemem jest jedzenie w firmowej lodówce. Niektórym się wydaje, iż to co tam znajdą, mogą zjeść, czy wypić. Niektórzy zadbają o to, by następnego dnia samemu coś przynieść dla innych. Jednak są tacy, którzy bez skrupułów korzystają z dostępnych produktów, nigdy nie myśląc o rewanżu.

Przełożenie zasad panujących w kuchni na relacje międzyludzkie

Jeśli nie mamy jasno ustalonych zasad korzystania z kuchni i lodówki oraz sprzątania po sobie, będzie często dochodziło do konfliktów. Jeszcze nie jest tak źle, gdy napięta sytuacja w kuchni pozostanie tylko tam i nie będzie przekładała się na jakość pracy. Im więcej osób w firmie, tym trudniej o wypracowanie wspólnych zasad. Jedni będą się do nich stosować, inni nie będą się nimi przejmować, a jeszcze inni dostosują się tylko wtedy, gdy ktoś będzie patrzył im na ręce. Ograniczona liczba osób we wspólnej kuchni oraz podobne zapatrywanie się na kwestie porządkowe, to większe szanse na ład i spokój w tym temacie. Szkoda, że wiele osób nie zdaje sobie sprawę, iż o ich kulturze, poziomie i wychowaniu nie świadczy wykształcenie, stanowisko czy znajomość języków obcych, ale poszanowanie drugiego człowieka. Tak, to właśnie w dbaniu o wspólną przestrzeń ujawnia się szacunek do drugiego człowieka.

To, jak kształtują się relacje międzyludzkie w firmie zależy od wielu czynników. Niemniej jednak, kwestia użytkowania wspólnej przestrzeni staje się często ogniwem zapalnym, które przekłada się na pozostałe dziedziny pracy.


AKA