Czym jeszcze zaskoczy Remigiusz Mróz [recenzja książek: Głosy z Zaświatów oraz Osiedle RZNiW]

0
14
dziewczyna czytająca kryminał
Remigiusz Mróz to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych współczesnych autorów powieści. Zdobył w kraju ogromną ilość fanów, którzy co roku czekają na kolejne dzieła spod jego pióra | fot.: stock.adobe.com

Remigiusz Mróz to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych współczesnych autorów powieści. Zdobył w kraju ogromną ilość fanów, którzy co roku czekają na kolejne dzieła spod jego pióra. Zdobył sławę i miłośników również na rynkach poza Polską, jego książki zostały przetłumaczone między innymi na język niemiecki, włoski czy japoński. Remigiusz Mróz został w 2019 roku najlepiej zarabiającym pisarzem w kraju. Nie bez powodu, jest to bowiem pisarz, który swoich fanów wręcz rozpieszcza twórczością, wydając po kilka powieści rocznie. Również rok 2020 w jego wykonaniu należy do obfitych, a przecież jeszcze się nie skończył. Dziś recenzja dwóch jego książek, kontynuacji z cyklu o Sewerynie Zaorskim Głosy z Zaświatów, oraz odrębnej pozycji Osiedle RZNiW.

Głosy z Zaświatów, cykl o Sewerynie Zorskim (tom II), seria Mroczna strona, Wydawnictwo Fila

Głosy z Zaświatów to druga książka z  serii o Sewerynie Zorskim. Z pewnością osoby, które czytały część pierwszą czekały z niecierpliwością na jej kontynuację. Czekałam również ja. Czy się zawiodłam? Z czystym sumieniem mola książkowego, mogę stwierdzić, że nie. Choć akcja bardzo szybka i wartka, a wątków sporo czyta się tą książkę z ogromną przyjemnością i zrozumieniem. Z pewnością niektóre sprawy poruszana i opisane dość realistycznie w książce będą dla czytelnika dużym, nie koniecznie pozytywnym doświadczeniem, jednak należy postawić sobie pytanie, czy właśnie nie takiej huśtawki emocji oczekujemy po przeczytaniu książki. Do głównego bohatera wracamy w trudnym dla niego momencie życia, w sumie to nie ma pracy, perspektyw a i życie prywatne to jakieś nieporozumienie, można powiedzieć, że dopiero niebywała, a zarazem tajemnicza  tragedia sprawia ,że życie Seweryna wraca na właściwe tory. Tajemnicze śmierci małych dzieci nie tylko wytrząsają cała okolicą, ale wydaje się być, jedną z tych zagadek nie do rozwiązania, ponieważ nic nie wskazuje na to, żeby ofiary zostały zamordowane. Oczywiście żeromicka policja z  Kają Burzyńską na czele nie może i nie chce pozwolić sobie na postawienie za jakiś czas na tej sprawie statusu sprawy nierozwiązanej i tu z powodu pewnej tajemniczej korespondencji nasz główny bohater może być dla policji jedyną deską ratunku i kluczem do rozwiązania zagadki. Kto zabija niewinne dzieci? Czy Seweryn zdoła zapobiec kolejnym tragedią? Czego jeszcze doświadczą główni bohaterowie? Tych odpowiedzi poszukajcie już sami na kartach książki. Acha mogę obiecać, że zakończenie nie rozczaruje, ale myślę, że kto zna twórczość Remigiusza Mroza to doskonale wie.

Osiedle RZNiW, bez serii, wydawnictwo Czwarta Strona

No proszę Państwa tutaj mówiąc kolokwialnie, ale adekwatnie do stylu wypowiedzi głównego bohatera w książce to autor pojechał po całości. Chociaż, w sumie porównując sposób wypowiadania się głównego bohatera w tej książce, to moje stwierdzenie jest raczej delikatne. Czy to źle? Czy to ciekawa książka? Czy zasługuj na miejsce na półce z książkami? Odpowiedź brzmi 3x TAK. Książka szczerze powiedziawszy, zbiera różne recenzje od tych bardzo pochlebnych do tych bardzo negatywnych. Myślę, że jest to spowodowane faktem, że ta książka to spore zaskoczenie, sama raczej nie spodziewałam się, że spod pióra Remigiusza Mroza wyjdzie tego rodzaju powieść. Osobiście uważam, że to bardzo dobry tytuł, czasami mam wrażenie, że autor napisał ją na takim luzie, że powstała w zaledwie jeden wieczór, ale co najważniejsze dla mnie jako czytelnika, nawet jeśli by tak było świadczyłoby to jedynie o ogromnym talencie a niżeli ignorancji autora. Inspiracja czerpana ze środowiska hip-hopowego wpływa na cały obraz historii, dzięki czemu pomimo dość brutalnego wątku kryminalnemu książkę czyta się naprawdę świetnie i nieco lekko, ale wciąż mając ochotę na więcej. Z pewnością książka przypadnie do gustu pokoleniu ok 30+, które czasy z książki mogą odnieść do własnych doświadczeń, a dla fanów hip-hopu to nie lada gradka , zważywszy na to, że w książce docenia się początki dobrego polskiego hip-hopu. Akcja książki przenosi czytelnik w świat blokowisk, bluz z kapturem, szerokich spodni, oraz bujania głową do hip-hopowych nut. Główny bohater miłośnik tego stylu Deso, którego życie nie rozpieszcza, pewnej nocy dostaje niespodziewaną wiadomość od dziewczyny, która ewidentnie nie należy do jego świata, widomość to dość złowieszcze „Boje się , chyba ktoś za mną idzie”, zmienia życie chłopaka i wplątuję go oraz niejaką Żabę w bardzo skomplikowaną sytuację kryminalną, Obydwoje jednak zrobią wszystko, aby odkryć co stało się z przyjaciółką Żaby i dlaczego to właśnie Deso stał się adresatem wiadomości. Osiedle RZNiW to nie tylko kryminalna historia, ale historia o zderzeniu różnych światów, o subkulturze, którą przesiąkamy, ale także o miłości i przyjaźni, która naprawdę istnieje.

Powyższe recenzje, mogą świadczyć o tym, że należymy do fanklubu Remigiusza Mroza. Otóż nie. W jego twórczości odnaleźć można zarówno perełki jak i pozycję, które niedługo goszczą w pamięci. Jednak te dwie książki zasługują na uwagę. Najlepiej jednak jest samemu sięgnąć po nie, aby przekonać się czy podzielacie taką opinię. Zatem dobrej lektury!

MPR