Wakacje to więcej niż tylko lenistwo

0
702
Z całą pewnością gry i zabawy edukacyjne będą ciekawą rozrywką, ale dzieciństwo nie jest pierwszym z korpoprojektów – należy unikać intensywnej nauki w mało atrakcyjnej formie | fot.: Materiał partnera zewnętzrnego

Przed zbliżającymi się wakacjami warto pomyśleć, jak wykorzystać je z korzyścią dla dzieci. O ile bowiem odrobina słodkiego lenistwa na pewno nie będzie niczym złym, to jednak warto, mając trochę więcej wolnego czasu, spędzić go pożytecznie.

Z dziewczynką – bądź, z chłopcem – działaj

Od paru ładnych lat wiadomo, że chłopcy i dziewczynki inaczej budują więzi. Dotyczy to zarówno więzi z rówieśnikami, jak i rodzicami. Dziewczynkom wystarcza współprzebywanie, natomiast chłopcy wymagają współdziałania. O ile więc delikatna kąpiel słoneczna będzie doskonała dla mamy z córką, to już z chłopcem w ten sposób trudno będzie wypocząć. Lepsze efekty przyniesie wspólna zabawa albo nawet sam spacer. Warto o tym pamiętać, ponieważ akurat te preferencje zostają wbudowane na stałe i dorośli też bardzo podobnie szukają źródeł rozrywki i bliskości – kobiety przez wspólne spędzanie czasu, a mężczyźni przez wspólne pokonywanie trudności.

Wakacje to nie czas lekcji

Wielu rodziców ma taką tendencję, aby w okres wakacyjny wplatać intensywną naukę. Na różnych stronach internetowych, między innymi na http://123madrzyrodzice.pl/, autorzy podają wiele powodów, dla których formalizowanie procesu nauki jest kiepskim pomysłem. Z całą pewnością gry i zabawy edukacyjne będą ciekawą rozrywką, ale dzieciństwo nie jest pierwszym z korpoprojektów – należy unikać intensywnej nauki w mało atrakcyjnej formie.

Doskonałym pomysłem będzie za to wizyta w muzeum albo jakimś parku tematycznym czy zoo. Nauka w tej formie jest lżejsza, przyjemniejsza i nie zamyka dziecka w świecie „szkolnym”, tylko raczej uczy patrzenia na świat i jego problemy z innej perspektywy. Można oczywiście się zastanawiać, czy choćby wizyta w fokarium i obejrzenie tam zdjęć fok padłych na zanieczyszczonej plaży jest dobrym pomysłem. W przypadku najmłodszych dzieci na pewno może to być trauma, ale w połączeniu z pokazem żywych, szczęśliwych zwierząt, trochę starsze dzieci mogą dzięki temu nauczyć się podstaw odpowiedzialności. Kwestię tę trzeba jednak rozstrzygnąć indywidualnie.

Wykorzystać wyjazdy

Dawniej mówiło się, że podróże kształcą. Dziś już niestety kształcą znacznie słabiej, ponieważ zaczynają się i kończą w turystycznej enklawie. Gdyby jednak zaryzykować wyrwanie się z niej i wycieczkę do gospodarstwa agroturystycznego albo w inne ciekawe dla dziecka miejsce, to być nauka przez zwiedzanie znów stałaby się faktem. I jeszcze raz trzeba podkreślić – intensywna nauka w trybie „podręcznikowym” to nie jest najlepszy pomysł. Nie trzeba z niej całkiem rezygnować, ale z pewnością lepiej będzie wykorzystać słoneczny i ciepły okres wakacyjny na naukę przez zmysły, a nie przez nudne ćwiczenia, powtarzanie i wyłącznie przez oczy lub uszy.


Materiał partnera zewnętrznego