Stare filmy nie muszą być nudne! 3 filmy sprzed wojny, które wciąż warto zobaczyć

0
242
stary projektor filmowy
Przygotowaliśmy zestawienie trzech filmów sprzed II wojny światowej, które wciąż warto jest zobaczyć. Życzymy miłego seansu! | fot.: stock.adobe.com

We współczesnym kinie króluje obecnie IMAX i technologie takie jak 3D, 4D, 5D czy Screen X, a stare, czarno-białe filmy wydają się być pieśnią przeszłości. Mimo to niektórzy współcześni twórcy wciąż sięgają po szarą kolorystykę swoich dzieł, a wraz z upowszechnieniem się arthouse’u nawiązania do klasyki kin wydają się być coraz częstsze. Jeżeli nie boisz się starszych produkcji i chcesz na własnej skórze przekonać się o geniuszu przedwojennych twórców, to dobrze trafiłeś! Przygotowaliśmy zestawienie trzech filmów sprzed II wojny światowej, które wciąż warto jest zobaczyć. Życzymy miłego seansu!

Starsza pani znika (1938, reż. Alfred Hitchcock)

Alfred Hitchcock to niekwestionowany mistrz dreszczowca i jeden z najwybitniejszych reżyserów wszech czasów. Choć swoje najwybitniejsze dzieła nakręcił on w latach 40 i 50, tuż przed wojną twórca ten wyreżyserował thriller szpiegowski Starsza pani znika, którego główna oś fabuły kręci się wokół zniknięcia tytułowej starszej pani z jadącego pociągu. Sprawą z początku interesuje się jedynie dwoje młodych turystów, a reszta podróżnych twierdzi, że nie widziała tytułowej kobiety. Jakie jest rozwiązanie zagadki zaginięcia starszej pani? Hitchcock w mistrzowski sposób trzyma widza w napięciu od samego początku filmu aż do jego końca. Starsza pani znika podejmuje także wątki polityczne i stanowi zapowiedź nadchodzącej II wojny światowej. Dzieło Hitchcocka to obowiązkowy seans dla wszystkich fanów Agathy Christie i dreszczowców!

Czarownice (1922, reż. Benjamin Christensen)

Premiera Czarownic wywołała w latach 20 ogromny skandal. Dzieło Christensena okazało się być najdroższym europejskim filmem niemym, a jego kontrowersyjny i odważny jak na tamte czasy antyreligijny przekaz spotkał się z cenzurą i krytyką w wielu europejskich państwach, a także w Stanach Zjednoczonych, w których zakazano wyświetlania filmu aż do wczesnych lat 60. Czarownice, stylizowane na dokument, pokazują historię czarownictwa sięgającą wczesnego średniowiecza oraz opisują zabobony związane z czarownicami. Film nie tylko jest ogromnym osiągnięciem technicznym, ale także fascynującym spojrzeniem na wizerunek średniowiecza w oczach ludzi żyjących przed wiekiem. Czarownice można legalnie zobaczyć na Youtube.

King Kong (1933, reż. Merian C. Cooper i Ernest B. Schoedsack)

Choć najbardziej znaną wersją King Konga jest bez wątpienia ta z 2005 roku w reżyserii Petera Jacksona (a popularnością niewiele jej ustępuje wersja z 1976 roku z Jeffem Bridgesem w roli głównej), warto jest sięgnąć po oryginalny film z 1933 roku i zapoznać się z pierwotną wizję legendarnej wielkiej małpy. Gdy pominąć dość niemrawy początek, King Kong wydaje się być filmem ponadczasowym. Dwójce reżyserów udało się stworzyć niepowtarzalny klimat Wyspy Czaszki, a poklatkowa animacja King Konga, szczególnie w pojedynku z przerażającym tyranozaurem, wciąż wygląda imponująco. Film polecamy wszystkim miłośnikom efektownych widowisk – King Kong doskonale pokazuje ewolucję, jaka nastąpiła w dziedzinie kinowych efektów specjalnych.

Mimo że przedstawiliśmy trzy najciekawsze filmy sprzed wojny, nie udało nam się wyczerpać tematu. W tamtym okresie powstały liczne wybitne, choć nieco zapomniane arcydzieła takie jak MetropolisM – morderca czy Gabinet doktora Caligari. Jeżeli lubisz przedwojenne kino, zachęcamy do samodzielnych poszukiwań ciekawych produkcji na Filmwebie lub amerykańskim Letterboxdzie!


TBO