Klasyka po angielsku? Yes, we can!

0
8888
wydawnictwo ze słownikiem
Dwie pozycje spośród szerokiej gamy tytułów wydawanych przez wydawnictwo [ze słownikiem] | fot.: Interaktywna.pl

Największą zmorą dorosłych (i nastolatków) uczących się języka obcego jest fakt, że zazwyczaj odbywa się ono właśnie jako „nauka”. Zakuwanie słówek, wtłaczanie do pamięci czasów, trybów i zasad gramatycznych kojarzy się ze szkolnym obowiązkiem, a nie przyjemnością komunikowania się w obcym języku. Bo przecież wszelkich języków obcych uczymy się właśnie po ty, żeby móc swobodnie rozmawiać, rozumieć żywe słowo. Jak ułatwić sobie zadanie?

Obecnie znajomość przynajmniej jednego języka obcego jest koniecznością. Nikogo nie dziwią już dwujęzyczne przedszkola, bo – jak mówią naukowcy – dzieci, jeszcze zanim nabiorą szkolnej rutyny, są najbardziej podatne na „zanurzenie się w komunikacji” w obcym języku. Starsi mają już trudniej.

Aby nie zatonąć w zalewie gramatyki i słownictwa, warto przyjrzeć się „żywemu” językowi, przede wszystkim dużo rozmawiać, śledzić wiadomości, czytać prasę (blogi też, pod warunkiem, że mamy wysoką świadomość językowa i potrafimy wyłapać ewentualne błędy użytkowników), ale i czytać literaturę w oryginale. Już kilka, kilkanaście minut dziennie takiej pracy wystarcza na utrzymanie kontaktu z językiem.

Sama pamiętam, że w okresie najintensywniejszej nauki angielskiego, kupowałam na przykład kolejne tomy Terry’ego Pratchetta i ze słownikiem w ręku śledziłam niezrozumiałe słowa. Była to świetna zabawa, ale jeśli trafiał się trudniejszy fragment, przebrnięcie przez kolejną następną stawało się żmudną, choć wciąż satysfakcjonującą pracą.

Warto czytać w oryginale
Warto czytać w oryginale | fot.:Interaktywna.pl

Kiedy więc na księgarskim rynku zaistniało wydawnictwo wydające w oryginale klasyki literatury razem ze słownikiem kłopotliwych wyrazów, pojawiła się we mnie nadzieja na odświeżenie języka i tym samym odznaczenie kolejnej pozycji na lekko poszarzałej liście postanowień noworocznych.

Wspomniane wydawnictwo to [ze słownikiem] – niewielka, ale prężnie działająca firma z Rudy Śląskiej, która postawiła sobie za cel wydawanie klasyki, która będzie przyjazna dla odbiorcy. Od bajek, przez literaturę obyczajową, thrillery, kryminały, sci-fi, fantasy, książki przygodowe po najlepsze romanse i erotykę. W bogatej ofercie [ze słownikiem] znaleźć można między innymi Jane Austin, Roberta Louisa Stevensona (Dr. Jekyll i Pan Hyde) albo Arthura Conan Doyle’a (Przygody Sherlocka Holmesa). Oprócz tego Wielki Gatsby, W 80 dni dookoła świata, Tajemniczy ogród czy Frankenstein i liczne książki dla dzieci (Alicja w Krainie Czarów, Księga dżungli albo Tajemniczy ogród). Zapowiedzi wydawnicze na 2017 rok także prezentują się obiecująco (London, Kafka, Dickens, Twain, Verne, etc.). Jest w czym wybierać, niezależnie od preferencji czytelniczych.

klasyki w oryginale
Wybrane pozycje klasycznej literatury światowej w oryginale | fot.: Interaktywna

Ja postawiłam na Brama Stockera i kultowego Drakulę i XIX wiecznego klasyka sci-fi Wojnę światówWrażenia? Przede wszystkim estetyka wydruku – do lamusa odeszły już książki wydawane na papierze przypominającym toaletowy, z maleńkimi literami i minimalną interlinią. W tym przypadku mamy do czynienia z białym, solidnym papierem i przyjaznym dla oka układem tekstu oraz pogrubionymi wyrazami, które odsyłają do słowniczka. Na wyraźnie zaznaczonym, oddzielonym od właściwego tekstu marginesie umieszczono ściągawkę: wyraz i jego tłumaczenie oraz zbiorczy indeks słów występujących w książce znajdujący się na końcu. Uwaga praktyczna: duże objętościowo pozycje są podzielone na tomy, co ułatwia zabranie ze sobą lektury do pociągu czy autobusu.

książki ze słownikiem
Przejrzysty układ treści i poręczny słowniczek wyrazów trudnych na marginesie | fot.: Interaktywna

Nie trzeba się odrywać, wertować słownik albo przeskakiwać problematyczne słowo. Dzięki temu śledzenie treści przebiega płynnie, bez wytracania naturalnego rytmu. To z kolei przekłada się na czerpanie zwykłej przyjemności czytania, owo zanurzenie się w żywym słowie. Nawet, jeśli jest momentami nieco archaicznie (w końcu to literatura z przełomu XIX i XX wieku), nadal mamy do czynienia z naturalnymi konstrukcjami zdaniowymi, przykładowym użyciem słownictwa itd. Poza tym wartościowe klasyki się nie starzeją, nawet kiedy pojedyncze słowa wychodzą z obiegu – wystarczy spojrzeć na polską Lalkę. 

Na koniec jeszcze jedna zaleta takiego czytania – poznawanie arcydzieł literatury światowej w oryginale ma w sobie pewien doniosły urok. Historie, o których już zazwyczaj słyszeliśmy bądź czytaliśmy po polsku, w języku ojczystym autora nabierają nowych znaczeń, zaczynają świecić zupełnie innym blaskiem. I o to chodzi!

Z czystym sumieniem polecamy i czytanie po angielsku, i świetnie wydane książki [ze słownikiem].


Octarine